Populacja UE rośnie, choć jest więcej zgonów niż urodzeń. Demografia unijnych krajów w pigułce

W 2018 roku liczba mieszkańców Wspólnoty wzrosła do 512,6 mln z 511,5 mln rok wcześniej. Jednak wzrost o 1,1 mln mieszkańców nie oznacza wcale, że na Starym Kontynencie widoczne są pozytywne zmiany demograficzne. W całej UE odnotowano więcej zgonów niż urodzeń (5,3 mln zgonów i 5,1 mln urodzeń), co oznacza, że naturalna zmiana populacji UE była negatywna. Natomiast przyrost ludności wynikał z migracji
netto – podał Eurostat.Najbardziej zaludnionym krajem w całej
Unii Europejskiej niezmiennie są Niemcy. Za naszą zachodnią granicą
żyje 82,9 milionów mieszkańców, co stanowi 16,2 proc całkowitej
populacji UE. Kolejne są: Francja (67,2 milionów lub 13,1 proc.
populacji UE), Wielka Brytania (66,2 milionów, czyli 12,9 proc.), Włochy
(60,5 miliona, 11,8 proc.), Hiszpania (46,7 miliona, 9,1 proc.). Na
szóstym miejscu znalazła się Polska. W naszym kraju żyje 38 milionów
mieszkańców, co stanowi 7,4 proc. łącznej populacji Wspólnoty.Pozostałe
państwa mają znacznie mniej mieszkańców. Dziewięć z nich ma udział w
łącznej populacji UE na poziomie pomiędzy 1,5 proc. a 4 proc., a trzynaście –
mniej niż 1,5 proc..  W 2017 r. liczba ludności wzrosła w dziewiętnastu państwach członkowskich UE, a spadła w dziewięciu. Największy względny wzrost zaobserwowano na Malcie (+32,9 na 1000 mieszkańców), przed Luksemburgiem (+19,0 na 1000 mieszkańców), Szwecją (+12,4 promila), Irlandią (+11,2 promila) i Cyprem (+11 promila). Natomiast najszybciej kurczyła się populacja na Litwie, gdzie w całym 2017 roku spadek wyniósł 13,8 promila. Kolejne kraje z największym spadkiem liczby ludności na 1000 mieszkańców to: Chorwacja (-11,8), Łotwa (-8,1 ), Bułgaria (-7,3) i Rumunia (-6,2). A gdzie w tym zestawieniu znajduje się szósta populacja UE, czyli Polska? W Polsce na początku 2018 roku odnotowano 37976,7 tys. mieszkańców, podczas gdy rok wcześniej nad Wisła żyło 37973 tys. ludzi, co oznacza wzrost zaledwie o 0,1 proc. W roku 2017 w UE urodziło się 5,1 miliona dzieci, czyli prawie o 90 tys. mniej niż w roku poprzednim. Wśród państw członkowskich najwyższy wskaźnik urodzeń w 2017 r. odnotowano w Irlandii (12,9 na 1 000 mieszkańców). Za Zieloną Wyspą znalazły się kolejno: Szwecja ze wzrostem urodzeń na poziomie 11,5 promila, Wielka Brytania i Francja (po 11,4 proc.). Najmniej dzieci rodziło się w południowych państwach członkowskich UE. We Włoszech wskaźnik urodzeń był najniższy (7,6 na 1000 mieszkańców). Kolejne to: Grecja (8,2 promila), Portugalia i Hiszpania (8,4 promila), Chorwacja (8,9 promila) i Bułgaria (9,0 promila). Na poziomie całej UE wskaźnik urodzeń wynosił 9,9 na 1 000 mieszkańców. W ubiegłym roku w Polsce statystycznie na 1000 mieszkańców urodziło się 10,6 dzieci. To nieco więcej niż wynosiła średnia unijna, ale nie dość dużo, żeby wpłynąć na pozytywną naturalną zmianę liczby ludności, bo wskaźnik zgonów wynosił 10,6 promila. W związku z tym naturalna zmiana liczby ludności w Polsce to 0 promila.Najlepszy stosunek liczby urodzeń do liczby zgonów zanotowano w Irlandii, dzięki czemu na Zielonej Wyspie naturalna zmiana liczby ludności w 2017 roku była na poziomie +6,6 na 1000 mieszkańców. Na drugim krańcu znalazła się Bułgaria, gdzie liczba zgonów przewyższyła liczbę urodzeń (-6,5 na tys. mieszkańców). psav video