Darty pękają. PKP Intercity wstrzymuje sprzedaż biletów

psav zdjęcie główneProblemy z dostarczonymi ponad trzy lata temu pociągami Dart ujawniły się 18 marca. Najpierw pracownicy spółki PKP Intercity zauważyli niepokojące pęknięcia na dwóch składach. Pojawiły się one na poszyciu, czyli na zewnętrznej obudowie z blachy, która przymocowana jest do konstrukcji. Później podobne uszkodzenie zauważono na kolejnych pociągach. Teraz z tego powodu wyłączonych z ruchu jest już siedem składów. Spółka PKP Intercity musi je zastępować składami zestawionymi z wagonów. To oznacza, że podróżni nie zastaną w pociągu części barowej ani internetu. Jeszcze we wtorek takie zastępstwo było konieczne w przypadku 14 połączeń kategorii InterCity. W czwartek ta liczba wzrosła do 18. To np. pociągi „Orzeszkowa” z Warszawy do Wrocławia czy „Karkonosze” z Jeleniej Góry do Białegostoku. Problemy przewoźnika są potęgowane przez to, że dodatkowo dwa darty wyłączone są z ruchu po wypadkach na przejazdach. >>> Czytaj też: Dzięki CPK powstanie nowa oś komunikacyjna w Polsce [MAPA]Z powodu trudnej sytuacji taborowej przewoźnik zdecydował właśnie o wstrzymaniu przedsprzedaży biletów na niektóre pociągi. Na razie utrudnienia dotyczą 10 połączeń każdego dnia począwszy od 18 kwietnia. Chodzi głównie o pociągi na trasie Warszawa – Łódź np. „Telimena”, „Boryna” czy „Łęcka”. Na liście połączeń z zawieszoną przedsprzedażą znalazły się też dwa między Łodzią i Białymstokiem. Na razie nie wiadomo, czy te kursy się odbędą. Niewykluczone, że za kilka dni sytuacja taborowa nieco się poprawi i sprzedaż zostanie przywrócona. Podróżni powinni sprawdzać bieżące informacje na ten temat na stronie www.intercity.plWedług obietnic producenta przed końcem tygodnia po naprawie miał wrócić jeden skład. Potem powinny wracać kolejne, ale nie przedstawiono dokładnego harmonogramu. „Przewoźnik oczekuje od producenta taboru przygotowania i wdrożenia procedur sprawdzających konstrukcję pojazdów” – informuje rzeczniczka PKP Intercity Agnieszka Serbeńska. Na razie nieznane są przyczyny uszkodzeń. W dodatku przewoźnik raz nazywa je „pęknięciami”, a innym razem „odspojeniem struktury poszycia”. Jednocześnie PKP Intercity twierdzi, że „po analizie zespół konstruktorów producenta Pesa Bydgoszcz nie stwierdził naruszenia ani jakichkolwiek uszkodzeń konstrukcji nośnej oraz nie stwierdził zagrożenia dla bezpieczeństwa pasażerów i ruchu kolejowego.” 2 kwietnia kontrolę w PKP Intercity w sprawie uszkodzeń składów ED 161 Dart rozpoczął Urząd Transportu Kolejowego. Kontrolą objęto cztery wyłączone składy i dwa pozostające w eksploatacji. „Kontrola odbyła się w obecności przedstawicieli przewoźnika PKP Intercity oraz producenta PESA Bydgoszcz. Oględziny potwierdziły uszkodzenia poszycia w czterech kontrolowanych pojazdach. W pojazdach eksploatowanych uszkodzeń nie stwierdzono. Zgodnie z pozyskanymi w trakcie kontroli informacjami, wszystkie pojazdy ze stwierdzonymi uszkodzeniami pozostają wyłączone z eksploatacji.Producent przekazał do UTK informację, że bada sprawę w celu ustalenia przyczyn wystąpienia uszkodzeń. Aktualnie producent wraz z przewoźnikiem jest w trakcie opracowywania instrukcji dla docelowej naprawy występujących uszkodzeń poszycia oraz monitorowania pojazdów nadal eksploatowanych” – informuje rzecznik UTK Tomasz Frankowski. Dodaje, że UTK oczekuje na odpowiedź producenta i przewoźnika w sprawie charakteru i przyczyn powstania uszkodzeń oraz ich wpływu na bezpieczeństwo ruchu kolejowego, a także planów dalszych działań. Na przełomie 2015 i 2016 roku bydgoska Pesa dostarczyła łącznie 20 pociągów Dart. Od początku eksploatacji w pociągach pojawiały się liczne usterki. Według ekspertów do awaryjności składów przyczyniło się szalone tempo powstania konstrukcji. Pesa miała na opracowanie prototypu, wyprodukowanie pociągu i jego homologację zaledwie 13 miesięcy.>>> Czytaj też: Remont linii średnicowej w Warszawie: możliwe nowe stacje w centrum i przedłużenie linii WKD